Adolf podążał za Edenem przez miasto, starając się nie wzdrygać na każdy pełen lęku szept. Zastanawiał się, czy wilkołaki w jego królestwie bały się go tak samo, czy może ich strach był mniejszy ze względu na fakt, że znajdowali się pod jego władzą.
Może bali się go na swój sposób. Jego krwawa aura miała taki wpływ na wszystkie wilkołaki z wyjątkiem Laurel. Przypuszczał, że działo się tak dlatego,






