Żołądek mu się ścisnął, ale skinął głową i wszedł do pokoju. Ogarniał go lęk, lecz po przekroczeniu progu zaczął się odprężać.
– Jesteś taki piękny... wdałeś się w ojca.
Laurel leżała wśród pościeli, ubrana w luźną koszulę, tuląc niemowlę do piersi.
Z tej odległości widział jedynie kępkę miodowoblond włosów w powijakach. Mamki ukłoniły się i odsunęły na bok, gdy podszedł bliżej.
Laurel uśmiechnęła






