Laurel nie spodziewała się, że Basil przyjdzie szybko, więc kiedy drzwi się zamknęły, była wdzięczna, że Nimue zrobiła sobie herbatę i uśmiechnęła się do niej.
– Byłaś kiedyś kimś innym – powiedziała Nimue. – Cieszę się, że księżyc uznał za stosowne przywrócić nam Białą Wilczycę.
Laurel zamrugała i usiadła naprzeciwko niej.
– Nie jesteś… zbyt podobna do Edena.
Nimue zachichotała.
– Eden i ja mamy






