Perspektywa Lili
– Idź do naszego partnera! – błagała Val. – Biegnij do niego!
Była podekscytowana na jego widok, ale nie mogłam się zmusić, żeby zrobić to, o co prosiła.
Stałam po prostu zamarła, wpatrując się w Enzo.
– Co wy tu robicie? – zapytał Enzo; na jego twarzy nie było widać żadnych emocji, a to sprawiło, że moje serce boleśnie ścisnęło się w piersi.
– Przepraszam, profesorze. Po prostu






