Perspektywa Enza
Adrenalina szalała mi w żyłach. Za kilka chwil drzwi na początku kaplicy miały się otworzyć i Lila miała zacząć iść. W końcu miałem poślubić moją partnerkę. Zamierzałem też później zaskoczyć ją ceremonią Luny.
Selene szła w dół alejki i miała radosny wyraz twarzy, uśmiechając się do mnie. Odwzajemniłem uśmiech i patrzyłem, jak siada w pierwszym rzędzie po stronie Lilej, w świąty






