Perspektywa Lili
Minęło kilka dni, odkąd Enzo dał mi ten obraz, a ja nie powiedziałam mu o nim zbyt wiele.
Obraz był absolutnie piękny i doskonale oddawał każdy szczegół. Miał nawet zarys mojego wilka rzucającego cień za mną, a otaczały nas fioletowe i niebieskie kwiaty, wydobywające kolor z moich oczu.
Po dalszym dochodzeniu odkryłam, że jeden z moich współpracowników namalował go na prośbę Enza






