Perspektywa Enza
– Wróciłeś wczoraj późno – powiedział Alfa Jonathan, popijając kawę z kubka.
Prawie zapomniałem, że tu jest; prawie.
– Miałem sprawy do załatwienia w mojej wataże – mruknąłem, nalewając sobie również kawy.
– Wiem, że godzina policyjna nie dotyczy wykładowców, ale powinieneś dawać przykład – powiedział Alfa Jonathan, mierząc mnie wzrokiem.
Ścisnąłem kubek tak mocno, że aż zbielały






