Perspektywa Lili
Obudziłam się na kanapie w domu stada Enza.
Nawet nie pamiętam, jak się tu znalazłam, ale Dee kładła mi zimny okład na czoło, kiedy w końcu odzyskałam świadomość. Wyglądała na zmartwioną, ale kiedy zobaczyła, że moje oczy się otworzyły, odetchnęła z ulgą.
"O, dzięki bogini," powiedziała czule, po czym wstała. "Enzo, ona się obudziła."
Enzo rzucił się w moją stronę i usiadł na






