Perspektywa Lili
– Źle się czuję, idąc na to bez ciebie – wyjęczałam, spoglądając na Enza z grymasem na twarzy.
Pochylił się i delikatnie pocałował mnie w usta, kładąc obie dłonie na moich ramionach.
– Wiem… Mi też się to nie podoba. Ale gdybym poszedł, Alpha Jonathan stałby się podejrzliwy, a to ostatnia rzecz, której teraz potrzebujemy.
Westchnęłam, wiedząc, że ma rację.
– Ale Ethan tam będzie,






