Perspektywa Lili
Długi stół w jadalni uginał się od wilków z watahy Alfy Jonathana, moich przyjaciół i rodziny. Dziwne towarzystwo, ale wszyscy wydawali się wystarczająco mili.
To było zaskakujące, bo pochodzili z watahy Alfy Jonathana. Naprawdę nie spodziewałam się, że ktokolwiek z tej watahy będzie miły. A jednak wdawali się w rozmowy ze mną i moimi przyjaciółmi. Ethan i Bri otrzymywali mnóstwo






