„Mackenzie ma naprawdę dziwny temperament, mamo. Po prostu jej nie rozumiem!” – Przyparty do muru presją ze strony Alessandry, Emmanuel nie miał wyjścia; musiał się odwrócić i przemówić.
„C-co takiego?” – Ona również była w stanie irytacji, nie wiedząc, czy śmiać się, czy płakać. Natychmiast podeszła do niego, przyjmując rodzicielską pozę. „Manny, umysły kobiet są delikatniejsze i bardziej złożone






