## Nina
Obudziłam się następnego ranka po przeważnie bezsennej nocy w akompaniamencie dźwięków i zapachów śniadania przygotowywanego w kuchni. Słońce przedzierało się przez szpary moich żaluzji, a na zewnątrz ćwierkały ptaki. Nie wiem jak, ale mimo terroru przeszywającego każdą komórkę mojego ciała, wczoraj zasnęłam. Wiedziałam, że ktoś mnie obserwuje. Ktokolwiek to był, posunął się nawet do tego






