## Nina
Olbrzymi czarny wilk o jarzących się pomarańczowych oczach wyszedł z cienia, obnażając ostre, białe kły.
To był ten sam wilk, który omal nie zabił tamtej kobiety w noc festynu.
Enzo odwrócił się, by stanąć z nim twarzą w twarz, osłaniając mnie swoim ciałem, gdy ten powoli zbliżał się do nas. Poczułam, jak serce podchodzi mi do gardła, a każdy nerw mojego ciała krzyczy, żebym uciekała na






