Enzo
Ledwie Nina odeszła, usłyszałem znajomy głos na piętrze: mój ojciec. "Cholera," pomyślałem, zamykając Ronana ponownie w piwnicznym pokoju i ruszając za Niną na górę. Z odgłosów ich zmieszanych głosów nie miałem wątpliwości, że mój ojciec właśnie nieoczekiwanie spotkał Ninę.
Kiedy wyszedłem z piwnicy, Nina stała w salonie. Spojrzała na mnie szeroko otwartymi oczami, zanim w zasięgu wzroku po






