**Nina**
"Daliście czadu, chłopaki! Ogarnąć się i dawajcie do baru. Świętujemy!"
Po moich słowach w drużynie przez kilka chwil panowała cisza. Enzo wciąż wpatrywał się we mnie z wyrazem twarzy, którego nie potrafiłam odczytać, choć wyczuwałam, że część jego jaźni pragnęła, abym go uderzyła, jakby przemoc miała rozwiązać jego problemy z ojcem. Pomyślawszy o zrobieniu mu czegoś takiego, poczułam s






