Enzo
Nasz drugi mecz hokejowy w turnieju Półksiężyca nadszedł o wiele za szybko. Czułem się, jakbym w ogóle nie miał czasu, żeby rozgryźć sytuację z Edwardem, a co ważniejsze, porozmawiać z Niną o tym, co się stało z jej bratem, zanim zostałem zmuszony do trenowania przed kolejnym meczem, który miał się odbyć pod koniec tygodnia.
Intensywne treningi zaczynały dawać się we znaki mnie i moim koleg






