Nina
Stałam tam, na środku placu, ściskając w ręku papierową torbę pełną bajgli, wpatrując się w przerażający, plastikowy uśmiech Justina.
"Edward mi pomógł," powiedział. "Jest naprawdę dobrym doradcą. Wcześniej czułem się tak okrutny i zdziczały przez te narkotyki, ale teraz czuję się lepiej niż kiedykolwiek."
"A-Ach," wymamrotałam, powoli mrugając, gdy w mojej głowie przetaczały się miliony m






