## Nina
Mijały minuty, potem godziny. Wkrótce mogły to być nawet dni; nie miałam pojęcia, jak długo tam byłam. Czas płynął, a jaskrawe, jarzeniowe światła w mojej celi nigdy nie gasły, przez co traciłam poczucie czasu. Czułam, że zaczynam tracić kontakt z rzeczywistością.
Nie mogłam już płakać ani krzyczeć. Nie tylko skończyły mi się łzy, a gardło stało się zbyt obolałe, żeby wydobyć z siebie ko






