Usiadłam gwałtownie. „Ile jeszcze, zanim wróci?”
„Niedługo,” odparła Cora. „Będzie bił Enzo raz za razem, aż się złamiesz, chyba że coś z tym zrobisz.”
Nagle poczułam, jak łzy napływają mi do oczu. Jeśli wystarczająco mocno się skupię, przypomnę sobie, jak Enzo mnie obejmował. Pamiętam jego zapach. Naprawdę po mnie przyszedł, tak jak wiedziałam, że to zrobi, ale teraz ja muszę go uratować.
Wsta






