Nina
Spojrzałam na tę zgniłą, cuchnącą breję z resztek pomidorów na przodzie mojej białej koszuli, a ludzie wokół zaczęli histerycznie się śmiać.
"Pierdolona kochanka wilkołaków!" – wrzasnęła dziewczyna, która rzuciła pomidorem, śmiejąc się maniakalnie.
"Bronisz potwora!" – krzyknął inny facet.
Tłum wybuchnął mieszaniną szyderczych i gniewnych okrzyków, a ja poczułam tylko, jak ramię Enzo owij






