Nina
Kręciliśmy się z Enzo na lodzie, śmiejąc się razem, aż zakręciło nam się w głowach tak bardzo, że straciliśmy kontrolę i upadliśmy. To tylko spotęgowało nasz śmiech, a gdy odzyskałam równowagę, oparłam się na dłoniach i nie mogłam powstrzymać uśmiechu, spoglądając na Enzo.
On również uśmiechnął się do mnie. Przez ułamek sekundy wszystko wydawało się w porządku i jakbyśmy oboje na chwilę zap






