Cichy jęk wyrwał się z moich ust, gdy na to patrzyłam. Stali tak przez dłuższą chwilę, demonstrując w milczeniu swoją solidarność z Enzo, który znajdował się na środku linii. Wpatrywali się w protestujących, aż w końcu ochrona ich wyprowadziła.
Reszta tłumu wydała okrzyk radości, gdy zniknęli. Nie mogłam powstrzymać uśmiechu i, spoglądając na drużynę, spotkałam wzrok Enzo po drugiej stronie lodow






