Nina
Moja noga bolała niemiłosiernie, przez co podróż przez miasto była powolna i bolesna. Zdawało się, że już się nie goję, bo mój wilk z jakiegoś powodu był zbyt słaby, więc każdy krok sprawiał mi mękę. Ale musiałam iść dalej. Moi przyjaciele gdzieś tam byli, a ja musiałam znaleźć antidotum i im pomóc.
Trzymałam się wąskich zaułków, przemykałam między porzuconymi samochodami, żeby nie dać się






