Nina
Znajomy zapach domu otulił mnie, napełniając spokojem, gdy przekroczyłam próg. Torba z lekami i ulotkami wciąż mocno tkwiła w mojej dłoni, ale nie byłam jeszcze gotowa, by zmierzyć się z rzeczywistością i przeczytać, co dał mi lekarz. Przynajmniej jeszcze nie.
Z westchnieniem powlokłam się do salonu i opadłam na kanapę, zapadając się w jej pluszowe poduszki. Moje ciało było słabe i oklapłe, j






