Nina
Oczy Enza rozszerzyły się, a w nich błysnął promyk czegoś, co wyglądało jak nadzieja, gdy przetwarzał moje słowa. Zanim jeszcze wypowiedziałam moją decyzję, wydawało się, że zdał sobie sprawę, co zamierzam powiedzieć.
– Chcesz zatrzymać dziecko? – wyrzucił z siebie.
– Tak – wyszeptałam z lekkim chichotem, wpatrując się w jego oczy. – Chcę zatrzymać dziecko.
Przez chwilę Enzo milczał, z opadni






