– Enzo, przestań! – Głos Matta przedarł się przez moją czerwoną mgłę, sprowadzając mnie z powrotem do rzeczywistości.
Odwróciłem się, spotykając wzrok Matta, a ciężar tego, co zamierzałem zrobić, uderzył we mnie naraz. Moja ręka rozluźniła się, a oddech stał się nierówny. Odciągnął mnie na bok, mocno trzymając za ramię.
Spojrzałem z powrotem na włamywacza, który patrzył na mnie spode łba, a kr






