Westchnął głęboko, patrząc na mnie z mieszaniną rozczarowania i niedowierzania. – Nino, myślę, że jesteś po prostu spięta, i wydaje mi się, że wiem dlaczego. Po Selenie…
Moje serce zamarło. Nagle zrobiło się w pokoju zimniej, a emocjonalny dystans między nami był jak namacalna ściana.
– Nawet nie waż się w to mieszać mojej zmarłej siostry – wysyczałam.
Enzo przez kilka chwil patrzył na mnie w szok






