Nina
Festiwal był barwną mozaiką śmiechu, muzyki i migoczących świateł. Enzo i ja przechadaliśmy się przez tłum, trzymając się za ręce, chłonąc widoki i dźwięki tego ożywionego letniego wydarzenia. W powietrzu unosił się aromat ulicznego jedzenia i odległy szum fal rozbijających się o brzeg.
Szliśmy długo, zatrzymując się przy różnych straganach, by obejrzeć drobiazgi. Kupiłam ręcznie robiony szki






