Nina.
– O, ona się budzi.
– Dzięki Bogu. Już zaczęliśmy się bać…
Powoli odzyskiwałam świadomość, a świat wokół mnie stawał się rozmazaną plamą kształtów, kolorów i dźwięków. Wszystko wydawało się głośne, jaskrawe i przytłaczające. Głowa mi pulsowała, a ciało było ociężałe, jakbym spała głębokim snem przez wiele godzin. Kilkakrotnie zamrugałam, próbując zorientować się w otoczeniu.
Pierwszą rzeczą,






