Nina
Kiedy w końcu oderwaliśmy się od siebie, wzrok Enza padł na stos flakoników i talizmanów leżących obok mnie na łóżku. Zmarszczył brwi i usiadł, marszcząc czoło.
– Do czego to wszystko? – spytał.
Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam opowiadać wszystko, co powiedziała mi wiedźma, Elara. Enzo słuchał uważnie, a jego wyraz twarzy zmieniał się od ciekawości do zaniepokojenia, gdy mówiłam.
– Dobra wia






