Nina
Zadrżałam, słysząc te słowa z ust Enza.
– Nie jestem do końca pewien, czy w ogóle przyjmę tę pracę.
To nie miało sensu. Enzo przez cały czas tak bardzo się cieszył na tę pracę, a teraz nagle zmienia zdanie ni z tego, ni z owego. Coś się stało, kiedy go nie było, byłam tego pewna.
W głowie zaczęły mi się kotłować myśli, próbowałam poskładać wszystko w całość. Zraniony nadgarstek, wzdrygnięcia,






