Nina
– To Mila, prawda?
Nie wiedziałam, dlaczego akurat to imię przyszło mi do głowy. Po prostu wiedziałam; może przez to, jak dziwnie się zachowywała w moim towarzystwie, albo jak bezwstydnie flirtowała z moim własnym mężem, na moich oczach.
Ale nie miało sensu, żeby to ona skrzywdziła Enzo. Była od niego dużo mniejsza i była człowiekiem. Enzo był muskularnym hokeistą o wzroście metr dziewięćdzie






