Nina
Siedząc z Tylerem w kuchni, zajadaliśmy lody i opowiadaliśmy sobie straszne historie o byłych chłopakach i dziewczynach, kiedy w końcu po raz pierwszy tego dnia zobaczyłam moją matkę. Włosy miała trochę potargane, a w ramionach niosła pudło. Już na pierwszy rzut oka widziałam, że krzątała się cały ranek.
– Mamo – powiedziałam, spoglądając na nią zdezorientowana – co robisz?
Z trudem odetchnęł






