Nina
– Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł, żeby przyprowadzać tu twoich przyjaciół, do królestwa wilkołaków.
Wyznanie matki wprawiło mnie w osłupienie, jakbym miała przed sobą układankę z brakującymi elementami, które nie chciały do siebie pasować. Wpatrywałam się w nią z szeroko otwartymi oczami, próbując zrozumieć, co właśnie mi powiedziała.
– Co? – zapytałam, wstając. – Dlaczego?
Matka ciężko






