Jego ciekawość została rozbudzona, Tyler skinął ochoczo głową. - Prowadź.
Wstałam i skinęłam mu, żeby za mną poszedł, gdy ruszyliśmy w stronę gęstego lasu za posiadłością. Kiedy byliśmy już wystarczająco głęboko w lesie, zatrzymałam się i odwróciłam do Tylera. - Dobra, Tyler - powiedziałam z psotnym błyskiem w oczach - gotowy?
I wtedy zaczęłam się przemieniać w wilczą formę. Transformacja była szy






