– No dobrze – powiedziałem, sztywno kiwając głową. – Możesz zostać, jeśli chcesz. Nikt cię nie zmusza do wyjazdu.
– Dzięki, Enzo. – Luke wstał, jego wzrok spoczął na mnie po raz ostatni. – Wszystko w porządku?
– Wszystko w porządku.
Obserwowałem, jak Luke odchodzi, a jego słowa wirowały mi w głowie. Dziwne uczucie, dowiadywać się rzeczy o królestwie, w którym dorastałem, które nigdy mi nie przyszł






