Uśmiechnęłam się do niej, próbując złagodzić jej zmartwienia. "To nie twoja wina, Lori. Po prostu zabierzemy cię do domu, gdzie na razie będzie bezpiecznie."
Ale wtedy, gdy omawialiśmy plan, drzwi do sypialni otworzyły się po raz kolejny i moi rodzice wpadli do środka, na ich twarzach malował się szaleńczy niepokój. Mój ojciec nie tracił czasu i natychmiast zaczął otwierać portal, aby odesłać Lori






