Enzo
Kiedy zobaczyłem, jak Matt wychodzi z pokoju bez słowa, wiedziałem, o co mu chodzi; to przez tę wcześniejszą imprezę.
Wciąż był zdenerwowany, prawdopodobnie z wielu powodów, jednym z nich był moment, kiedy przedstawiłem go jako mojego przyjaciela, a nie jako Betę. To była chwila słabości, chwila wstydu. Nie przyznałem się do tego wtedy, nawet sam przed sobą, ale ta rozmowa z Aldriciem otworzy






