Nina
– Co zrobiłeś?
Wieczorne wydarzenia pozostawiły po sobie słodko-gorzki posmak, gdy siedziałam przed toaletką w sypialni, powoli szczotkując moje długie, czarne włosy. Urosły tak bardzo przez ostatni rok, że teraz opadały prawie do pośladków. Grzywka, na szczęście, odrosła.
– Powiedziałem jej, że nie musi dla nas pracować – odparłem, spotykając spojrzenie Enza w lustrze.
Wzdrygnął się zirytowa






