Nina
Wodziłam wzrokiem od broszury w moich dłoniach do plakatu na szklanych drzwiach.
„Joga prenatalna: Ruch dla przyszłych mam” – głosił napis.
Ten na drzwiach przedstawiał ten sam obraz bardzo ciężarnej kobiety wykonującej stanie na głowie i prawie znów zaśmiałam się na samą myśl o tym. To musi być chwyt, prawda?
Ale gdy przekroczyłam próg z matą do jogi pod pachą, zdałam sobie sprawę… że jednak






