Nina
Starsze małżeństwo wpatrywało się bez wyrazu to na mnie, to na Luke'a, którego nadgarstek ściskałam mocniej, niż zdawałam sobie sprawę. Oczy Luke'a były szeroko otwarte, ani razu nie mrugnął. Ja patrzyłam na niego błagalnie.
– Przepraszam, kochanie? – zapytała starsza kobieta, a jej głos sprowadził mnie z powrotem na ziemię. – Co to było z tym... co ona powiedziała? – Zwróciła się do męża.
–






