Nina
Nagła, niespodziewana propozycja Luke'a przesłała lodowaty dreszcz strachu wzdłuż mojego kręgosłupa.
– Luke, to absurd – wyszeptałam, wydając z siebie ironiczny chichot, który brzmiał pusto nawet dla moich własnych uszu. – Mój obrońca? Chyba żartujesz?
Ale Luke po prostu pokręcił głową. – Mówię poważnie, Nino. To może być jedyny sposób, aby ocalić was oboje, a także dziecko.
– Ale ja nie rozu






