Nina
Moje oczy rozszerzyły się, gdy po szyi Enza spłynęła strużka krwi.
"Przestań!" krzyknęłam, a mój głos okazał się silniejszy, niż się spodziewałam po długiej nocy cierpienia. "Proszę, nie rób mu krzywdy."
"W porządku, Nino." Głos Enza był bardziej ochrypły niż mój. "Będę w porządku."
Ale było jasne, że nie jest; przełknął ślinę, walcząc z ostrzem strażnika, a jego jabłko Adama kołysało się pod






