Nina
Pierwsze, co poczułam, to miękki dywan na moim policzku. Potem poczułam dłonie, które unosiły mnie do pozycji siedzącej. Trzecią rzeczą, którą zauważyłam, były twarze: Enza, Luke'a, mojej matki i mojego brata.
– Nino? – wymamrotał Enzo. – Nino, wszystko w porządku?
Skinęłam sztywno głową, choć gardło miałam zbyt ściśnięte, by mówić. Byliśmy z powrotem w rezydencji mojego ojca – a dokładniej w






