Enzo
Prawie nie czułem, jak gałęzie smagają moją twarz podczas biegu. Prawie nie czułem, jak moje stopy uderzają o leśne podłoże, ani jak moje nogi działają instynktownie, gdy przeskakiwałem przez powalone drzewa i wystające korzenie.
Tej nocy czułem tylko wściekłość. Czystą, nieskażoną wściekłość.
Prawdę mówiąc, nie wiedziałem dokładnie, dlaczego byłem tak wściekły. Nie wiedziałem też dokładnie,






