Nina
Wstrzymałam oddech, obserwując, jak zniszczony przez wiatry i deszcze przywódca wioski, którego imię, jak się dowiedziałam, brzmiało Kai, podszedł do chaty, w której przetrzymywano mnie i moich przyjaciół. Kiedy inni szemrali między sobą, ja nie spuszczałam wzroku ze starca.
– Proszę pana, musi nas pan wysłuchać – powiedziałam, gdy tylko otworzył drzwi. – Musimy…
– Pozwólcie, że pokażę wam, c






