Nina
Gęsta zasłona mgły wisiała ciężko w powietrzu, spowijając nasz prowizoryczny obóz całunem upiornej ciszy. Gryzący smród dymu wciąż przylegał do naszych ubrań i włosów, stanowiąc trwałe przypomnienie inferna, z którego ledwo uszliśmy z życiem.
Dwa dni. Spędziliśmy dwa dni w podróży i przez cały ten czas nie widziałam ani nie słyszałam moich przyjaciół ani męża.
Zaczynałam tracić nadzieję.
W ko






