Enzo
Gęsty smród spalenizny palił mi płuca z każdym ciężkim oddechem, a powietrze przesycone popiołem drapało w gardle, gdy ślepo brnąłem przez tlące się ruiny lasu. Popiół chrzęścił pod moimi butami, a żarzące się węgle jarzyły się jak karmazynowe oczy w zamglonym mroku, który mnie ogarnął.
Wokół mnie, ogłuszające ryki i wrzaski smoczej postaci Mili rozbrzmiewały w koszmarnym królestwie, które st






