– Wiem o tym. – Enzo uśmiechnął się szeroko i szybko mnie objął. – To jest moja królowa.
Wtuliłam się w jego ramiona na moment, zanim odchrząknięcie zmusiło nas do oderwania się od siebie. Oboje spojrzeliśmy w stronę Ezry, który stał tam, obserwując nas twardym wzrokiem.
– Słowo, Wasza Wysokość? – Jego ton był ostry, ocierający się o brak szacunku. Przez całe spotkanie był przeważnie cichy, obserw






