Nina
Zaskoczona zamrugałam, gdy pierwszy Alfa wstał z krzesła i głęboko się skłonił, kładąc dłoń na sercu. – Moja Królowo.
Wkrótce potem pozostali poszli w jego ślady, wstając jeden po drugim, aż stanęłam twarzą w twarz z salą pełną górujących nade mną mężczyzn, wszyscy pochylających głowy z szacunkiem. Poczułam, jak moje policzki płoną, gdy spojrzałam na Enzo, którego oczy były równie szeroko otw






